Koniec zapisów przez Instagram i Messenger: jak zdigitalizować studio pilates

Wiele studiów pilates zaczyna od Instagrama, bo to naturalne miejsce na pokazanie sali i zajęć. Problem w tym, że zapisy zostają tam na stałe, przez przypadek, i z czasem zamieniają się w codzienne pytania o wolne miejsca w wiadomościach prywatnych.
Gdzie to najbardziej boli
Pytanie "czy jest jeszcze miejsce" powtarza się o różnych porach dnia, często wieczorem, gdy nie masz już głowy do liczenia wolnych terminów. Brak jednego źródła prawdy oznacza, że nie wiesz z pewnością, kto się zapisał, kto zapłacił, a kto tylko napisał "może przyjdę". Zdarza się też podwójne zapisanie tego samego miejsca, gdy dwie klientki piszą w tym samym czasie.
Co zmienia się po przejściu na system rezerwacji online
Link do zapisów w opisie profilu zastępuje rozmowy prywatne. Limit miejsc pilnowany jest automatycznie, z listą rezerwową na wypadek, gdy grupa się zapełni. Płatność odbywa się od razu przy zapisie, zamiast osobnej wiadomości z prośbą o przelew po zajęciach.
To ten sam mechanizm płatności z góry, który ogranicza również nieobecności, opisany w artykule o ograniczaniu nieobecności w studiu pilates: klientka, która zapłaciła od razu przy zapisie, rzadziej rezygnuje w ostatniej chwili niż ta, która "napisała, że przyjdzie".
Nie musisz rezygnować z Instagrama
Instagram zostaje kanałem promocji i budowania społeczności wokół studia. System przejmuje wyłącznie logistykę: kto, kiedy i za ile jest zapisany. Te dwie role nie muszą się ze sobą kłócić, wystarczy jeden link w opisie profilu prowadzący do grafiku zapisów Zyko.pl.
Ten poradnik jest częścią naszego przewodnika o automatyzacji nieobecności i rozliczeń MultiSport w studiu pilates.
Przenieś pierwszy grafik
Najprostszym pierwszym krokiem jest przeniesienie jednego typu zajęć z Messengera do systemu i podlinkowanie go w opisie profilu na Instagramie. Możesz to zrobić w 14-dniowym okresie próbnym Zyko.pl, bez karty kredytowej.